Skip to main content
Rozwój osobisty

Zespoły samoorganizujące się i kierowane przez menedżerów - co jest lepsze?

By 27 kwietnia 2020No Comments

Zespoły kierowane przez menedżerów zrewolucjonizowały XX wiek. Samoorganizowane zespoły można znaleźć w całej naturze. Więc jeśli to przetrwanie najlepiej przystosowanych, który by wygrał?

Zespoły kierowane przez menedżerów przyczyniły się do rewolucji XX wieku. Odgrywają one kluczową rolę w naukowej metodzie zarządzania Fredericka Winslowa Taylora, która nadal jest najpopularniejszym wyborem dla struktury zarządzania ponad 100 lat po jej założeniu. Ta metoda została opracowana dla firm przemysłowych i koncentruje się na wydajności, standaryzacji i czasie. Właściciele tych fabryk mieli dużą siłę roboczą, ale osiągali niewielkie zyski. Szukali więc Fredericka Taylora, który był jednym z pierwszych konsultantów biznesowych, którzy próbowali znaleźć rozwiązanie.

Po dokładnym przemyśleniu problemu Taylor zdefiniował system zarządzania składający się z czterech zasad:

  • Stosuj metody oparte na naukowym badaniu zadań.
  • Wybieraj każdego pracownika naukowo, szkol go i rozwijaj.
  • Zapewnij każdemu pracownikowi szczegółowe instrukcje i nadzór podczas wykonywania obowiązków.
  • Rozłóż pracę prawie równo między kierowników i pracowników, aby kierownicy stosowali naukowe zasady zarządzania podczas planowania pracy, a pracownicy faktycznie wykonują zadania.

Z linii montażowej fabryk tę metodę można dziś znaleźć w prawie każdej znanej organizacji. Są wyjątki i niedługo dojdziemy do jednego z nich. Do tego czasu przyjrzyjmy się głównym zasadom tej metody.

Taylor chciał prawie wyłącznie poprawić efektywność organizacji. Dokonano tego poprzez standaryzację i propagandę. Na przykład osobom na linii montażowej przydzielono by określone zadanie, które powtarzałyby w kółko. Pomyśl o kilku ludziach pracujących na linii montażowej, z których każda wykonuje pracę, i oczywiście z czasem, specjalizując się, będą bardzo dobrzy w tej konkretnej pracy, dopóki ta praca będzie potrzebna. Może to wyraźnie usprawnić proces, ponieważ tylko jedna osoba musi skoncentrować się na jednym zadaniu. W środowisku linii produkcyjnej jest to dobra strategia zarządzania.

Jak zarekomendował wdrożenie swoich metod? „To tylko koniec egzekwowane Standaryzacja metod, egzekwowane Przyjęcie najlepszego sprzętu i warunków pracy, oraz egzekwowane Współpraca w celu zapewnienia szybszej pracy. I obowiązek Ścisłe przyjęcie standardów i Ścisłe Współpraca ta leży wyłącznie w gestii kierownictwa. „(Taylor, 1989).

Oczywiste jest, że aby ta metoda zadziałała, konieczne jest dużo egzekwowania. Rodzi to pytania, dlaczego to takie trudne? Czy powinniśmy zastosować metodę, która musi zostać narzucona do pracy? Czy istnieją inne, jeśli nie bardziej skuteczne metody egzekwowania prawa? Kiedy obserwujemy przyrodę, najlepszym sposobem, aby zobaczyć idealny przykład tego, czym naprawdę jest zespół.

Kiedy patrzymy na kolonię mrówek, widzimy masę ciał, które działają zgodnie, wszystko bez menedżera. Obecnie wiadomo, że mrówki rozpoczynają zadania głęboko w gnieździe. W miarę wzrostu mogą wykonywać zadania bliżej wejścia, np. B. napraw gniazdo i przesuń przeszkody. W razie potrzeby przełączają się na najbardziej pożądane zadanie. W miarę dojrzewania i w razie potrzeby podejmą się zadań poza swoimi gniazdami, zarówno jako kolekcjonerzy, jak i zwiadowcy. Ten proces uczenia się różnych umiejętności pozwala mrówkom na zmianę ról i dostosowanie się do środowiska, w zależności od potrzeb, poprzez zbieranie większej ilości pożywienia, naprawę gniazda lub nawet obronę przed drapieżnikami. Podsumowując, jeśli mrówki zastosują choćby część naukowej metody, takiej jak specjalizacja, możemy sobie wyobrazić, że istniałaby jedna grupa mrówek specjalizujących się w ochronie kolonii, a druga, która zajmuje się pożywieniem zbiera. Co by się stało, gdyby większość kolekcjonerów została zabita przez burzę lub drapieżnika? Jak wtedy utrzyma się kolonia? Dzięki wszechstronnemu zespołowi można dokonać korekty każdej straty. Jeśli więc kolektor zginie, ktoś z innej drużyny, który zdarza się częściej, może zostać przeniesiony, aby wypełnić lukę. Wzajemne zapłodnienie wiedzy jest częściowo odpowiedzialne za ich niezwykłą zdolność do przetrwania prawie w dowolnym miejscu na świecie.

To nie tylko mrówki, istnieje wiele innych przykładów w przyrodzie, takich jak pszczoły, ryby, koniki polne, ptaki jak szpaki lub cokolwiek innego w naturze, które współistnieją w dużych grupach. Oczywiście obecna metoda zarządzania jest nienaturalna, ponieważ nie możemy jej zastosować nigdzie indziej w naturze. A jeśli Darwin może nas czegoś nauczyć, to przetrwanie najsilniejszej natury, nie znajdujemy żadnych zespołów kierowanych przez kierowników w przyrodzie, ponieważ w tym momencie szkoła rybacka poinformowałaby swoich menedżerów, którzy poinformowaliby ich menedżerów, a później dyrektorów w obliczu zbliżającego się niebezpieczeństwa pobliskiego rekina dyrektorzy nie mieliby wystarczająco dużo czasu na spotkanie, przeanalizowanie ryzyka, podjęcie decyzji i zgłoszenie swoich wyników w całym łańcuchu dowodzenia. W tym momencie rekin wyostrzyłby zęby, posmarował masłem chleb i zaprosił swoich przyjaciół na festiwal.

Zastosujmy zatem najlepsze praktyki natury w biznesie. Nauczmy się od prawdziwego mistrza projektowania. Stwórzmy nie tylko organizację, ale także superorganizm, w którym wszyscy, podobnie jak mrówki, pracują razem jako całość.

Przed nami jeszcze długa droga, ale na całym świecie istnieją torby innowacji, które prowadzą nas we właściwym kierunku.

Na przykład możemy już wykorzystać moc samoorganizujących się zespołów. Podobnie jak w naturze, okazały się one znacznie bardziej skuteczne niż zespoły kierowane przez menedżerów, patrz poniżej:

Źródło: http://www.stevedenning.com/Radical-Management/most-high-performance-teams-are-self-organizing.aspx

Samoorganizowane zespoły są krokiem we właściwym kierunku, ale nadal są prowadzone przez zespół kierowany przez menedżerów. Zespół zarządzający byłby na przykład zespołem samorządnym, który następnie kieruje zespołem samoorganizującym się. Jest to zdecydowanie bardziej wydajna struktura, ponoszona jest większa odpowiedzialność za samoorganizujący się zespół, z większą swobodą i przestrzenią dla kreatywności. Niemniej jednak nie znajdujemy tego w naturze, więc jest oczywiście miejsce na ulepszenia. Nie ma ani jednej wyższej drużyny z innymi podległymi drużynami. Znajdujemy spójny zespół, który jest w stanie spełniać nawzajem swoje funkcje.

Gdy zmienia się myślenie o zarządzaniu, dowiadujemy się więcej o bardziej płaskich organizacjach, samoorganizujących się zespołach, samozarządzających się zespołach, rozwijaniu organizacji adaptacyjnych, wykorzystaniu siły kultury i wielu innych dominujących problemach, które są ekscytujące dzisiaj. Chodzi o to, że możemy być krótcy stawić czoła rozwojowi zarządzania. Gdzie możemy zapomnieć o typowej hierarchii organizacyjnej i obserwować, jak teoria złożoności nazywa powstanie. Wyobraź sobie, że zamiast przypisywać zadania ludziom, przydzielają je sobie. Są to niektóre z radykalnych pomysłów, które zaczynają się pojawiać, i przyjrzymy się bliżej teorii złożoności, pojawieniu się i innym ważnym tematom w przyszłych artykułach.

Do twojego sukcesu.

Źródło książki: Taylor, F. Principles of Scientific Management. 1989. Str. 229.

[ff id="6"]